Zapewne bardzo się starasz, prawda? A do tego masz wrażenie, że im bardziej próbujesz być na 100%, tym gorzej wychodzi. Więc odpuszczasz, a wtedy jest jeszcze gorzej.
Już pewnie nawet nie wiesz, co lubisz jeść, bo zawsze jesz to co trzeba, a nie to na co masz ochotę. I ciągle o tym jedzeniu myślisz. Non stop. Co możesz zjeść, o której zjeść, ile to ma kalorii, czy nie jest tuczące, co kupić dla siebie i co dla innych, żeby zjedli, a Ciebie zbytnio nie kusiło.
Wydaje się, że wszystko kontrolujesz. Do momentu, aż to jedzenie zaczyna kontrolować Ciebie. Cały tydzień było świetnie, ale przyszła sobota, a Ty ze zmęczenia myślisz: „Kurde! Też chce mieć coś od życia!” i zamawiasz pizzę. Nie jesz kawałka, tylko całą. I deser. Bo wiesz, że od jutra / od poniedziałku znów musisz się starać.
Albo nie możesz przestać podjadać. Ta otwarta paczka ciastek w szafce Cię woła. Toczysz w swojej głowie dzikie wojny. „Tylko jedno”. Ale wiesz, że na jednym się nie skończy. Próbujesz się jeszcze oszukiwać, kursując między kuchenną szafką z ciastkami a kanapą, wierząc, że to już ostatnie. Ale dopóki nie zobaczysz denka, nie możesz przestać.
Wszyscy są zawsze ważniejsi. Rano próbujesz wszystko ogarnąć, oczywiście pilnujesz, by dzieci zjadły śniadanie. Śniadanie dla Ciebie? Nie masz czasu. Tłumaczysz sobie, że post przerywany jest świetny! Co prawda wieczorem rzucasz się na jedzenie, słodycze i nie możesz przestać, mimo, że czujesz się już pełna.
I właśnie: nie potrafisz skończyć. Kiedy masz ugotowaną dla siebie porcję trzymasz się jej, choćby nie wiem co. Ale kiedy już dostęp do jedzenia jest otwarty (wesela, imieniny, święta, imprezy firmowe…) to jesz jakby jutra miało nie być. Choć najlepiej tak, żeby nikt nie zauważył ile jesteś w stanie w siebie wepchnąć..
Zapewne bardzo się starasz, prawda? A do tego masz wrażenie, że im bardziej próbujesz być na 100%, tym gorzej wychodzi. Więc odpuszczasz, a wtedy jest jeszcze gorzej.
Już pewnie nawet nie wiesz, co lubisz jeść, bo zawsze jesz to co trzeba, a nie to na co masz ochotę. I ciągle o tym jedzeniu myślisz. Non stop. Co możesz zjeść, o której zjeść, ile to ma kalorii, czy nie jest tuczące, co kupić dla siebie i co dla innych, żeby zjedli, a Ciebie zbytnio nie kusiło.
Wydaje się, że wszystko kontrolujesz. Do momentu, aż to jedzenie zaczyna kontrolować Ciebie. Cały tydzień było świetnie, ale przyszła sobota, a Ty ze zmęczenia myślisz: „Kurde! Też chce mieć coś od życia!” i zamawiasz pizzę. Nie jesz kawałka, tylko całą. I deser. Bo wiesz, że od jutra / od poniedziałku znów musisz się starać.
Albo nie możesz przestać podjadać. Ta otwarta paczka ciastek w szafce Cię woła. Toczysz w swojej głowie dzikie wojny. „Tylko jedno”. Ale wiesz, że na jednym się nie skończy. Próbujesz się jeszcze oszukiwać, kursując między kuchenną szafką z ciastkami a kanapą, wierząc, że to już ostatnie. Ale dopóki nie zobaczysz denka, nie możesz przestać.
Wszyscy są zawsze ważniejsi. Rano próbujesz wszystko ogarnąć, oczywiście pilnujesz, by dzieci zjadły śniadanie. Śniadanie dla Ciebie? Nie masz czasu. Tłumaczysz sobie, że post przerywany jest świetny! Co prawda wieczorem rzucasz się na jedzenie, słodycze i nie możesz przestać, mimo, że czujesz się już pełna.
I właśnie: nie potrafisz skończyć. Kiedy masz ugotowaną dla siebie porcję trzymasz się jej, choćby nie wiem co. Ale kiedy już dostęp do jedzenia jest otwarty (wesela, imieniny, święta, imprezy firmowe…) to jesz jakby jutra miało nie być. Choć najlepiej tak, żeby nikt nie zauważył ile jesteś w stanie w siebie wepchnąć..
MOJE KWALIFIKACJE I METODY JAKIMI PRACUJĘ
✓ jestem dyplomowaną dietetyczką, pedagożką i arteterapeutką
✓ we współpracy bazujemy na psychodietetycznych wystandaryzowanych metodach, m.in.: automonitoringu, edukacji żywieniowej oraz ćwiczeniach i zadaniach do wykonania między konsultacjami.
✓ w pracy czerpię z technik Dialogu Motywującego, Jedzenia Intuicyjnego i TSR (Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach). ALE! nie prowadzę terapii
Wszystkie konsultacje odbywają się online poprzez Google Meet.
Pozostajemy też w kontakcie mailowo – sms’owym.
„Początkowo nie rozumiałam, jak niby mam nie kończyć posiłków i słuchać sygnałów głodu. Teraz, po trzech miesiącach, czuję się lepiej niż przez ostatnie trzy dekady. Z Tobą wszystko jest możliwe.”
„Dzięki tej współpracy jem więcej i wreszcie nie chodzę głodna. Już wprowadziłam zmiany – dodaję więcej pieczywa, kasz i makaronu i czuję, że wszystko idzie w dobrą stronę. Czuję się świetnie i wcale nie tyję! Ufam Pani, bardzo doceniam naszą współpracę i jestem wdzięczna za wsparcie. Nawet nie wie Pani, jak mi pomogła.”
„Po raz kolejny dziękuję Ci bardzo za współpracę. W kilku spotkaniach i darmowym e-booku zawarłaś taki ogrom wiedzy i spostrzeżeń, które naprawdę dały mi dużo do myślenia i na maksa pomogły. Wsparcie i świadomość ze mogę się odezwać i poprosić i pomoc na dalszym etapie swojej drogi do "nie myślenia o dietach i jedzeniu" jest dla mnie mocno budującą. Po kilku spotkaniach jestem na etapie jedzenia wszystkiego na co mam chęć i dużo większej z tego radości i poczucia swobody. Jak by z głowy spadł mi ciężar, który nie wiedziałem nawet że aż tak mi ciążył Po niezliczonych latach liczenia kcal i diet. Dziękuję pięknie jeszcze raz i na pewno pozostanę w kontakcie!”
„To niesamowite! Jem tyle, ile potrzebuję kiedy jestem głodna, i to naprawdę działa. Czuję, że wszystko zaczyna układać się w harmonijny sposób. Jestem bardzo zadowolona!”
„Unikam wagi i czuję, że psychicznie jest mi lepiej. Nie mam napadów i nie muszę niczego zapisywać. Wprowadzone metody bardzo wpłynęły na moje myślenie o jedzeniu. Jestem w szoku, jak wiele zmieniło się w mojej głowie.”
„Jem to, co chcę, kiedy chcę, i nie myślę już o kaloriach. Nawet przestałam odczuwać ochotę na przekąski. Mam więcej energii do ćwiczeń, lepiej się czuję, a po drodze zgubiłam 2 kg. Czuję, że wszystko działa!”
„Nigdy nie mówiłam o sobie tak otwarcie jak na naszych spotkaniach. Wychodzę z nich z uśmiechem, a każda rozmowa pozwala mi coś zrozumieć i zmienić. To naprawdę dla mnie cenne.”
„Dzięki Pani w końcu nauczyłam się odżywiać właściwie. Nawet mój trener był pod wrażeniem, że teraz radzę sobie sama. Cieszę się z tych zmian!”
„Zaczęłam odkrywać nowe smaki, tworzyć przepisy i czerpać radość z jedzenia. Okazuje się, że nic, co jem, mi nie szkodzi. Czuję się dobrze i radzę sobie coraz lepiej!”
„Twoje filmy i materiały dają mi spokój i ciepło na sercu. To zupełnie inne podejście niż restrykcje i wyliczenia, które spotykałam wcześniej. Chcę kontynuować tę współpracę, bo to, co robisz, jest niesamowite.”
„Kurs, który stworzyłaś, to dokładnie to, czego potrzebowałam. Zmienił moje podejście do odżywiania i życia.”
„Paulina nauczyła mnie słuchać mojego ciała i cieszyć się jedzeniem bez wyrzutów sumienia. To zmiana, która dała mi wolność.”
„Już kilka spotkań dało mi ogrom wiedzy i motywacji do zmian. Po latach liczenia kalorii i bycia na diecie w końcu czuję swobodę i radość w jedzeniu. Dziękuję za zdjęcie tego ciężaru – zmieniło to moje życie.”
„Od kiedy zmieniłam sposób odżywiania, życie naszej rodziny stało się zdrowsze. Jestem wdzięczna za pomoc i wsparcie.”
„Kiedy zaczynałam, miałam sporą nadwagę i brak motywacji. Dzięki Twojej pomocy udało mi się ruszyć z miejsca i zmienić swoje życie.”
„Prawie widzę jedynkę po ósemce na wadze! To najmniejsza waga, jaką miałam od pięciu lat. Jestem szczęśliwa!”
„Twoje przepisy są poezją! Owsianka z malinami to hit! Powinnaś wydać książkę kulinarną – z miejsca ją kupię!”
„Pełen profesjonalizm i ogromna wiedza. Polecam z całego serca współpracę z Pauliną każdemu, kto chce zmienić swoje nawyki żywieniowe.”
„Czuję się silniejsza na treningach, nawet w trudnych momentach dawałam sobie radę. Dzięki Tobie zyskałam zdrową relację z jedzeniem, która mi służy.”
„Nie wiedziałam, że można podchodzić do jedzenia z takim spokojem. To ogromna ulga i zmiana na lepsze. Dziękuję za zdjęcie tego ciężaru z mojego życia.”
Jeeeeju ile jedzenia. Będzie ciężko. Bo ja teraz nie chodzę głodna. Ale tak, zgadzam się z Panią i wiem, że zna się Pani na tym i chce dla mnie jak najlepiej.
Już jem od tam tego pomiaru kromkę pieczywa więcej na kolację czy łyżki kasz, ryżu i makaronu. Także coś ruszyło. Jestem w dobrej myśli. Ufam Pani. Dziękuję za pomoc i za odpowiedź. Bardzo sobie cenie Panią jak i naszą współpracę. Nawet Pani nie wie, jak mi pomogła/pomaga.
A dzień dobry cześć! ☺
U mnie bardzo fajnie i mam nadzieję, że tak się utrzyma a u pani jak tam? Wszystko w porządku?
Nie ważyłam się, unikam wagi jak ognia i mam wrażenie, że z tym się lepiej psychicznie czuje!
Właśnie serio jestem w szoku, nie mam napadów, więc nie wpisuje nic do dziennika, odkąd stosuje pani metodę. Mam wrażenie, że mega to wpłynęło na moją głowę.
Hej! Wiesz co, czas mi tak zleciał. Nie zamilkłam, bo sobie nie radzę. A normalnie pewnie bym tak po cichu uciekła Ale zapomniałam o spotkaniach, bo jakoś tak myślę, że idzie mi bardzo dobrze i bardzo dobrze się czuje Nic nie liczę, jem co chce i kiedy chce- chipsy też XD choć już nawet nie mam na nie tyle chęci. Ogólnie jem mniej przekąsek niż kiedyś. Najadam się, mam energię do ćwiczeń, nie myślę o kcal... no i jakoś tak mi zleciał czas Gdzieś po drodze nawet schudłam 2 kg więc chyba wszystko mi służy na razie
Normalnie nie wiem, co powiedzieć xd nie biegam ostatnio, bo mnie kolano mega boli, tylko sobie chodzę... czasami w lunchu w pracy idę się przejść, żeby kroków narobić. I jem sobie tyle że OOO0... i dorzucam warzywek, jak głodna jestem czy coś i to w ogóle tak mega działa. Normalnie nie wiem, co jak to nazwać, ale mi się mega podoba!!!!
A z tym otwieraniem się i mówieniem otwarcie o wszystkim to tak - mam problem, bo nie mam zaufania do ludzi. Ale zawsze na naszym spotkaniu mówię wszystko. Te spotkania są fajne, pomagają mi i dużo pozwalają zrozumieć czy zmienić w życiu. Wyszłam "happy" z dzisiejszego spotkania. Jestem bardzo za to wdzięczna.
Bardzo Ci dziękuję za wczorajszą rozmowę. Dała mi dużo do myślenia... Póki co oglądam Twoje rolki i aż ciepło się robi na sercu słuchając tego, a nie wieczne zakazy i rozpiski z wyliczeniami jak od połowy internetu. Jak skończę ten obecny mentoring, to myślałam dodać więcej konsultacji z Tobą. Bo jesteś mega mądrą kobieta z dużą wiedzą, którą przekazujesz w świetny sposób.
Rozumiem Twoje obawy. W jedzeniu intuicyjnym chodzi o zaufanie swojemu ciału i naukę, jak wsłuchiwać się w jego potrzeby. Wiele osób odkrywa, że to podejście prowadzi do naturalnej stabilizacji wagi i większego zadowolenia z jedzenia. Razem przejdziemy przez ten proces, krok po kroku.
Twoje wątpliwości są zrozumiałe. Nie często słyszymy o tym, że pomocne może być "nie bycie" na diecie. 😉 Jednak jedzenie intuicyjne to sprawdzona i potwierdzona naukowo metoda, która pomaga wielu ludziom odzyskać zdrowie i radość z jedzenia. Podczas naszych konsultacji zobaczysz, jak te zasady mogą działać również dla Ciebie. Jestem tu, aby wspierać Cię na każdym etapie tej drogi.
To normalne, że po latach stosowania diet trudno jest zaufać swojemu ciału. Nasze konsultacje pomogą Ci na nowo odkryć i zrozumieć sygnały głodu i sytości. Będziemy pracować nad budowaniem tego zaufania w sposób spokojny i kontrolowany. Moja wiedza Twoje zaangażowanie sprawią, że jedzenie przestanie być wreszcie zagrażające.
Jedzenie intuicyjne może wydawać się abstrakcyjne, dlatego podczas naszych konsultacji dokładnie omówimy każdy aspekt tego podejścia. Chcę, abyś czuła się pewnie i zrozumiała, jak to może działać dla Ciebie. Oferuję również pierwszą mini konsultację za darmo (możesz się umówić na górze i na dole tej strony), żebyś mogła poznać mój styl pracy i dopytać o wszystkie dręczące Cię szczegóły.
Presja społeczna może być ogromna! Ale tylko TY wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze. Jedzenie intuicyjne to podejście, które kładzie nacisk na Twoje zdrowie i dobrostan - rezygnujesz z diety, a nie z siebie! Poza tym razem nauczymy się, jak radzić sobie z komentarzami otoczenia i skupiać się na tym, co jest dla Ciebie najlepsze.
Zdaję sobie sprawę, że inwestycja w siebie może budzić wątpliwości. Jesteśmy nauczone, żeby nasze potrzeby stawiać na samym końcu. Współpraca ze mną to inwestycja w Twoje zdrowie i lepszą relację z jedzeniem na całe życie. Nasze sesje są elastyczne i dostosowane do Twojego harmonogramu, abyś mogła z nich skorzystać w najbardziej wygodny dla siebie sposób. Poza tym… ile już wydałaś: na kolejne książki, plany dietetyczne, aplikacje, karnety na siłownię i zakupy spożywcze. Jedno nasze spotkanie kosztuje prawdopodobniej mniej niż jeden Twój napad objadania.
Zmiana może być trudna, ale jestem tutaj, aby Cię wspierać na każdym kroku. Proces jedzenia intuicyjnego jest stopniowy i dostosowany do Twojego komfortu. Wspólnie przejdziemy przez każdy etap, zapewniając Ci wsparcie i narzędzia, które ułatwią tę transformację. Robisz tyle ile jest dla Ciebie komfortowe. Do niczego Cię nie zmuszam, nie poganiam. Jeśli z jakimś zadaniem źle się czujesz, zmieniamy je. Jestem po to, żeby cały proces dopasować do Ciebie, a nie Ciebie do procesu.